niedziela, 22 lutego 2026

Piętnasta rocznica

 Właśnie mija w tym miesiącu .

Mój pierwszy post napisałam 19.II2011r pt. Zagubiona i rzeczywiście nie wiedziała wówczas jak sobie poradzić z dużą ilością wolnego czasu.

 Byłam właśnie świeżo po kursie komputerowym ,który zorganizowano nam na UTW.

Jednym z pomysłów było - pisanie blogu .Początkowo mój zapał był duży. Rocznie pisałam około 60 postów, przede wszystkim o życiu na naszym uniwersytecie ale również bardziej osobiste.

Te  osobiste dotyczyły moich wnuczek i wnuków, którzy są już dorosłymi ludźmi. W ostatnim czasie wspominam o moich najmłodszych wnuczętach. 

Najmłodszy wnuczek jest w okresie gubienia " jedynek ", a najchętniej ubierałby się w strój żołnierza

i straszył wszystkich  wielką strzelbą.

Nie zawsze może tak się ubierać ale jeżeli tak to, jak widać na zdjęciu, radość jest ogromna:))

W naszym województwie właśnie trwają ferie zimowe, pani Ela z fundacji -  Przeciw Temu Czasowi zorganizowała w bibliotece zajęcia plastyczne.


Moja najmłodsza wnuczka jest już uczennicą  i chętnie brała udział w tych zajęciach.
Każdego dnia wykonywali innego typu prace.

 
                                Pierwszego ,

                                                 drugiego


i trzeciego dnia
 Przez te piętnaście lat pokazywałam też  moje obrazy.
Ostatnio straciłam trochę wiarę w swoje umiejętności.
 Nie pokazywałam portretu najmłodszego wnuczka.

i wnuczki z jej kotkiem
Oba portrety namalowałam w 2022roku, czyli cztery lata temu.
Nie udało mi się złapać podobieństwa  wnuczki . dziewczynka owszem  ładna tyle ,że to nie moja wnuczka.
 Przestałam malować.
W 2024 roku spróbowałam namalować przyrodę.

Nenufary nawet mi się trochę podobają, ale pejzaż to porażka.

Poprawiałam go wiele razy.  Nie wiem czy jeszcze się za niego nie zabiorę.
 I znowu odłożyłam pędzel prawie na dwa lata .
 Kilka dni temu skończyłam martwą naturę .
Właściwie jestem z niej najbardziej zadowolona. Wisi już w mojej kuchni.

 Siadając do napisania tego postu, zastanawiałam się co ja w nim pokażę i o czym napiszę.

Okazało się ,że będzie nawet dość długi , ponieważ chcę tu jeszcze pokazać kilka zdjęć z tegorocznej zimy, która jest wyjątkowo mroźna i wyjątkowo śnieżna.
 Zima wciąż jeszcze trwa ale nagle zrobiły się dodatnie temperatury  i znikł  za oknem śnieg.
Jest buro i ponuro i pewnie tak będzie aż wiosną zacznie budzić się do życia przyroda.

 Powspominajmy więc.
  
W pierwszych dniach stycznia zaczął padać śnieg . . 

Wzięłam aparat i wyszłam .



Zrobiłam olbrzymią ilość zdjęć. 

Na każdym kroku spotykałam dzieci i dorosłych lepiących bałwany. Tak jakby wszyscy martwili się, że następnego dnia już śniegu nie będzie. Tak jak ostatnio  bywało.
 Tym razem zima zrobiła nam niespodziankę było mroźno i śnieżnie przez wiele tygodni.
A tak wyglądał mój balkonowy wiatraczek w różnych dniach tej zimy.

Jeszcze Trzy zdjęcia z internetu.

                Zamarznięty Bałtyk( nie znam autora)

                                        Spacer po Motławie w Gdańsku
 
Trzecie zdjęcie to zamarznięta Warta .

 
Wychowałam się w Gorzowie Wlkp. W czasie mojego dzieciństw wielokrotnie płynęły po Warcie kry i wiele razy woda  stanęła skuta lodem, ale dla moich wnuków to dziwny widok. 
 Najmłodsze wnuczęta zapytały - co to za kółka na tym lodzie babciu:))

 Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających.:))


















niedziela, 11 stycznia 2026

Pałac w Winnej Górze

Winna Góra to następna miejscowość w której byliśmy w ramach poszukiwania zamków i pałaców w Wielkopolsce

Piękne schody od frontu pałacu zachęciły nas do zrobienia grupowego zdjęcia.

Pałac w Winnej Górze powstał w XVIII wieku( 1760-1770) w stylu barokowym, z inicjatywy biskupa Teodora Kazimierza Czartoryskiego.

Pod koniec wieku  po I rozbiorze  Polski, pałac został skonfiskowany przez władze pruskie.

Od 1807r właścicielem pałacu został generał Jan Henryk Dąbrowski, który otrzymał go od Napoleona wraz z kilkoma wsiami i dwoma miastami: Środa i Pyzdry.

Od 2021r w Pałacu mieści się  Instytut Kultury. W pałacu znajduje się wiele pamiątek o generale Dąbrowskim.


                                       Po pałacu oprowadzała nas pani Dominika


Z zainteresowaniem słuchaliśmy ciekawych opowieści z historii pałacu a także z życia generała.


Wiele pamiątek  zginęło podczas II Wojny Światowej.

                  Instytutowi  udało się  zgromadzić niektóre z nich. 


Obok informacji o mundurach piechoty można było przymierzyć części mundurów.

                                              A to nasi groźni piechurzy.

                               Pałac można zwiedzić również wirtualnie.


Do księgi pamiątkowej wpisała nas jak zawsze Marylka.

Zwiedzając komnaty  pałacu szukałam lustra w którym mogłabym tradycyjnie zrobić zdjęcie.

                                    Zarówno to w jednej z komnat

                                                   Jak i  to w holu  były zbyt wysoko.

      Udało się nam wykombinować
Koleżanka stojąca przed lustrem mogła zrobić nam zdjęcie gdy byłyśmy na piętrze.

                                        

                   Jeszcze kilka zdjęć wewnątrz i wyszliśmy przed pałac.

                                                                 Chwila zadumy



Wokół pałacu piękny park


                        Pełen  kolorów jesieni.


                              

                       Spacer po parku, jak widać na zdjęciu był przyjemny. 

Zwiedzając  doszliśmy do wielkiej planszy 
                     Przy której oczywiście zdjęcie grupowe.

Na zakończenie jak zawsze  pozdrawiam wszystkich odwiedzających.